Podobno gdzieniegdzie pada już śnieg. Nie wiem, czy u mnie, bo boję się spojrzeć przez okno.
Jedyny biały puch jaki akceptuję, to ten z bitej śmietany.
Tartę kajmakową z tego przepisu:
robiłam już kilka razy. Świetnie sprawdza się, jeśli chcesz zrobić coś słodkiego, a nie ufasz swojemu piekarnikowi na tyle, aby w nim piec. Nie będę powtarzać przepisu, wspomnę tylko o moich modyfikacjach.
1. Tłuczenie herbatników (bardzo relaksująca czynność). Polecam wsypać herbatniki do grubszego worka, szczelnie zamknąć i ten worek obkładać tłuczkiem. Potem wsypać pył do miski. Łatwiej, szybciej, nic się nie rozsypuje i można poskakać po worku i coś zmiażdżyć.
2. Do spodu dodaję zamiast połowy zwykłego masła- masło orzechowe. Daje to fajny posmak.
3.. Do kajmaku nie dodaje już czekolady- mi wystarczy czekoladowy spód.
4. Do kremu biorę jedną bitą śmietanę 300 ml i 250 g serka mascarpone. Tak jest bardziej tłusto i bardziej pysznie.
5. Całość zamiast kakao posypuje wiórkami czekolady, bo tak mi się bardziej podoba.
Nie mam niestety zdjęć żadnego kawałka ciasta- ale wyglądał porządnie.
Puenta będzie krótka, acz treściwa.
Czekolada- karmel- bita śmietana z bananami.
O tak.
Dziękuję.
a.






